W erze dominacji platform cyfrowych lojalność klientów przestaje być luksusem, staje się koniecznością. W tłumie sektorów rywalizujących o uwagę użytkowników, dwa z nich zdecydowanie się wyróżniają: gry oraz e-commerce. To właśnie te branże wykazują się nie tylko zdolnością do przyciągania nowych użytkowników, ale przede wszystkim imponującym poziomem ich zatrzymywania na dłużej.
Źródło: Pixabay
Gaming: lojalność napędzana zaangażowaniem
Branża gier wideo od dawna należy do sektorów, które najskuteczniej utrzymują zaangażowanie użytkowników. Globalne prognozy wskazują, że wartość tego rynku w 2025 roku przekroczy 522 miliardy dolarów, a liczba graczy na świecie sięgnie ponad 3 miliardów. To efekt wieloletniego rozwoju systemów zachęcających do regularnej aktywności, w tym mechanik progresji, wydarzeń czasowych i dynamicznych aktualizacji treści.
W Polsce sektor gier odgrywa ważną rolę zarówno w kontekście gospodarczym, jak i kulturowym. Dziesiątki nowych premier rocznie, rosnące zatrudnienie oraz obecność na globalnych platformach sprawiają, że polskie studia konkurują z tymi największymi. Gracze często powracają do ulubionych tytułów, kierując się nie tylko samą rozgrywką, ale też przywiązaniem do konkretnego stylu, narracji czy doświadczenia oferowanego przez daną grę.
Zbliżone podejście do budowania długotrwałych relacji z użytkownikami widać także w sektorze gier kasynowych online. Jednym z czynników, które odgrywają tu zauważalną rolę, są depozyty gotówkowe w kasynach, będące odpowiedzią na potrzeby części użytkowników preferujących bardziej dostępne i nieskomplikowane formy interakcji z platformą.
Tego typu rozwiązania często współistnieją z działaniami ukierunkowanymi na utrzymanie użytkownika, takimi jak systemy punktowe, zmienne katalogi gier czy okresowe oferty. Choć mechanizmy utrzymania lojalności w kasynach online różnią się od tych znanych z gier wideo, ich wspólnym mianownikiem pozostaje konsekwentna próba stworzenia środowiska, do którego użytkownik chętnie wraca.
E-commerce: lojalność zbudowana na wygodzie i danych
Handel przez internet nieustannie udoskonala swoją strategię zatrzymywania klientów. Globalne prognozy mówią o wartości rynku przekraczającej 3.6 biliona dolarów w 2025 roku, z rosnącą liczbą użytkowników i zwiększającą się penetracją internetową.
W Polsce sektor ten nabiera szczególnej dynamiki. Prognozy wskazują na wzrost z 24.76 miliarda dolarów w 2025 roku do 37.39 miliarda w 2030. Wysokie nasycenie smartfonami i popularność punktów odbioru paczek wspierają rozwój rynku, ale to właśnie lojalność klientów staje się największym wyzwaniem i priorytetem.
Detaliści inwestują w systemy rekomendacji, programy punktowe, subskrypcje, personalizowane newslettery oraz sprawną obsługę zwrotów. Polski rynek charakteryzuje się dużą konkurencją i wyśrubowanymi oczekiwaniami, konsumenci oczekują darmowej dostawy, szybkiej realizacji zamówienia i pełnej przejrzystości procesu zakupowego. Ci, którzy potrafią dostarczyć taką wartość, często zostają na długo w koszykach zakupowych klientów.
Interesującym zjawiskiem jest również ekspansja modelu Buy-Now-Pay-Later, który pozwala klientom dokonywać zakupów bez natychmiastowego obciążenia portfela. Takie rozwiązania zwiększają komfort zakupów, zmniejszają barierę wejścia i przyczyniają się do wyższych wskaźników powrotów.
Co łączy te dwa sektory?
Na pierwszy rzut oka gaming i e-commerce to dwa odrębne światy. Jeden koncentruje się na doświadczeniu rozrywki i immersji, drugi zaspokaja potrzeby konsumenckie związane z zakupami. Mimo to, obie branże wykorzystują bardzo podobne podejścia do budowania lojalności i utrzymania użytkowników.
Zarówno w grach, jak i w handlu internetowym kluczową rolę odgrywa analiza danych. Firmy takie jak CD Projekt RED czy 11 Bit Studios projektują swoje gry z myślą o zachowaniach graczy – śledzą, gdzie użytkownicy spędzają najwięcej czasu, jakie wybierają ścieżki fabularne czy które elementy przyciągają ich uwagę. Na tej podstawie tworzą aktualizacje, wprowadzają nowe tryby i dopasowują poziom trudności.
Z kolei w e-commerce, platformy takie jak Allegro czy Empik.com wykorzystują rekomendacje produktowe oparte na historii przeglądania, częstotliwości zakupów i preferowanych kategoriach. Dynamiczne banery, ograniczone czasowo promocje oraz koszyki z zapisanymi produktami to elementy, które mają zwiększyć szanse na powrót klienta.
W obu sektorach istotna jest także szybkość reakcji na zmiany zachowań użytkowników. Producenci gier tacy jak Techland testują nowe mechaniki i układy interfejsu za pomocą testów A/B, aby określić, które opcje bardziej angażują graczy. Z kolei sprzedawcy internetowi – na przykład Answear czy Eobuwie – analizują tzw. porzucone koszyki, skracają ścieżkę zakupową i testują różne układy graficzne, aby poprawić współczynnik konwersji. Obie branże wykorzystują też sygnały ostrzegawcze, gdy użytkownik traci aktywność, uruchamiane są przypomnienia, newslettery lub oferty powitalne.
Wnioski: lojalność to nie nagroda — to strategia
Trendy lojalnościowe w 2025 roku jasno pokazują: gry i e-commerce nie tylko przyciągają, ale także skutecznie zatrzymują swoich użytkowników. Ich sukces opiera się na głębokim zrozumieniu klienta, ciągłym dopasowywaniu się do jego oczekiwań i stosowaniu nowoczesnych narzędzi analitycznych.
W świecie, gdzie użytkownik posiada nieograniczoną liczbę opcji, to nie produkt czy usługa są decydujące, lecz doświadczenie. Branże, które potrafią to doświadczenie pielęgnować i rozwijać, wygrywają nie tylko chwilowe zainteresowanie, ale i długofalową lojalność. Gaming i e-commerce dają dziś lekcję wszystkim pozostałym branżom w kwestii tego, jak sprawić, by klient chciał wrócić.

